18 marca 2013

Zaczynam popadać w paranoje. Ledwo słońce zaczęło świecić na niebie i ptaszyska drzeć dzioby, na portalach społecznościowych zawrzało. Dziennie po kilkanaście wiadomości, zaczepek… teksty w stylu :mała, masz ochotę na gorący seks?” Poczułam się jakbym brała udział w jakimś pornolu… i to jeszcze za darmo. No przecież o niczym innym nie marzę jak tylko codziennie pieprzyć się z innym facetem…

Przełamałam się do różnicy wieku +8 lat. Poznałam fajnego faceta. Przynajmniej tak mi się wydawało. Wysoki, przystojny, z poczuciem humoru. Niby szarmancki. A to jakie winko lubisz sra ta ta ta. I od słowa do słowa kolejna propozycja. Ze to najpierw na kawusię do knajpki a potem do niego na film. JA pierdziele, czy ja jestem jakąś seks maszyną???? No dobrze, rozumiem, idzie wiosna, hormony szaleją, każdy czasem potrzebuje zaspokoić swoje naturalne potrzeby, ale we mnie normalnie jakiś demon się obudził. W efekcie odesłałam wszystkich delikwentów na trasę Magdalenka – Nadarzyn gdzie można znaleźć dużo chętnych zainteresowanych miłych pań na grzybobraniu.

Szlak mnie już trafia. Zmęczona jestem tym wszystkim. Czy na prawdę tak trudno poznać fajnego normalnego faceta nie na jedną noc? Boję się już pojawiać na takich portalach, bo zupełnie zdziczeję. Przerosło mnie to. Może jednak samotność jest lepszym, łatwiejszym rozwiązaniem. Przynajmniej nie będę sobie ciągle zadawać pytania co mam robić, czego chcę i  bać sie, że facet po drugiej stronie kabla to faktycznie facet i nie psychol/seksoholik/morderca itd.

O zgrozo!!! Zwariuję, osiwieję, wyłysieję… i popadnę w depresję!!!